Zakątek koło studni prawie od początku miał być obsadzony roślinami w ognistych barwach. Ponieważ z czasem robiło się tam coraz bardziej cieniście, z kwitnących krzewów wybrałam żółte rododendrony, by rozjaśnić najciemniejsze miejsca. Długo się naszukałam zanim znalazłam odmiany kwitnące na żółto, ale było warto. Teraz krzewy są coraz większe i coraz piękniejsze.
Minusem żółtych rododendronów w moim ogrodzie jest jedynie fakt, że w cieniu pod północną ścianą i w dodatku pod świerkami oraz wśród płożącego się bluszczu kwitną i jednak rosną nieco słabiej, są rzadsze no i szukają słońca, więc nie rosną w każdym kierunku.
U stóp płaczącego modrzewia na skalniaku koło studni posadziłam budyniowożółty rododendron „Festivo”, a zaraz poniżej pomarańczoworóżowawą „Barbarellę” ze względu na jej praktycznie płożący pokrój.
Najbardziej żółty rododendron to również miniaturowy w odmianie „Wren”, który jest raczej cytrynowożółty i rośnie pomiędzy żółtolistnym rododendronem „Goldfimmer” a cyprysikiem:
Natomiast bardzo zresztą podobny do Barbarelli rododendron „Lulaby” nie znalazł jeszcze swojego stałego miejsca i na razie rośnie w dość dużej donicy, w zimie pieczołowicie chroniony w zaciszniejszym miejscu. Niestety jakoś nie ma swojego zdjęcia, jeszcze go poszukam.
Oczywiście oprócz żółto i pomarańczowożółto kwitnących rododendronów koło studni posadziłam jeszcze azalie kwitnące na pomarańczowo i czerwono – czyli niezawodną odmianę „Geisha Red”, zgodnie z pierwotną koncepcją obsadzenia – miało być w kolorach ognia, choć jak wspomniałam, nie jest tu już tak słonecznie.. Udało się zachować przesadzoną dużą azalię „Klondike” o miedzianymi wiosną liściach i pomarańczowomiedzianych kwiatach – choć w cieniu kwitnie niestety o wiele gorzej:
Rośnie tu też rododendron „Balalaika” -tu niestety też nie mam zdjęcia – oraz ciepłożółty – właściwie budyniowożółty rododendron „Goldbukiett” z różowawymi pączkami i budyniowożółtymi kwiatami z maleńką czerwona plamką przy gardzieli, dzielnie usiłujący kwitnąć mimo dużego cienia. U teściowej, gdzie jest o wiele więcej słońca, kwitnie on oczywiście o wiele lepiej. U stóp tej czerwonawej kompozycji mały rarytas: azalia „Hot Shot Variegata” o czerwonych kwiatach ale za to białobrzeżnych liściach – czyli ozdobna przez cały rok!












Komentarze
Brak komentarzy